Zwoltex w ręce załogi?

Pierwsi zainteresowani zakupem zduńskowolskiej Fabryki Wyrobów Frotowych i Kocowych "Zwoltex" SA w Upadłości zgłosili się do syndyka Waldemara Mirowskiego. Rozmowy przeprowadzili m.in. przedstawiciele prudnickiego "Froteksu", jednego z głównych konkurentów "Zwolteksu" oraz hinduskiego przedsiębiorcy. Propozycję założenia na terenie zakładu spółki pracowniczej przedstawiły organizacje związkowe działające przy "Zwolteksie".

- Wyszliśmy z inicjatywą założenia spółki pracowniczej po tym, jak dowiedzieliśmy się, że były właściciel "Zwolteksu" jest zainteresowany wydzierżawieniem hal produkcyjnych - powiedział Andrzej Pokora, szef zakładowej "Solidarności". - Dla nas był to szok. Jak może hale i maszyny dzierżawić ktoś, kto doprowadził zakład do upadłości - dodaje związkowiec.

Pokora jest przekonany, że spółka z udziałem pracowników jest ostatnią deską ratunku dla zatrudnionych tam 500 osób. W ciągu półrocza 40 proc. z nich może stracić pracę, gdyż syndyk zapowiedział zwolnienia. Wszyscy w grudniu odebrali wypowiedzenia dotychczasowych umów. Pokora na razie nie potrafi powiedzieć, ile osób utworzyłoby spółkę. Pod koniec tygodnia związkowcy chcą spotkać się z załogą, by przedyskutować ten temat.

Waldemar Mirowski, syndyk masy upadłościowej "Zwolteksu", nie kryje, że inicjatywa pracowników może okazać się trudna do realizacji. Podkreśla, że udziałowcy spółki muszą zebrać kapitał początkowy, który wystarczyłby im na co najmniej dwa pierwsze miesiące działalności. Na rozruch pracownicy musieliby zebrać nawet milion złotych. Jeśli załoga zaakceptuje pomysł związkowców, każdy z zatrudnionych w "Zwolteksie" musiałby wpłacić udział w wysokości co najmniej 2 tys. zł.

- Spółka musi mieć pieniądze na kupno surowca, opłaty dzierżaw pomieszczeń i maszyn oraz na podatki - wylicza Mirowski. Syndyk zaznacza, że dla niego jako kierownika zakładu jest obojętne, kto wydzierżawi hale i maszyny.

- Najważniejsze są oferty, czyli, ile kto zapłaci. W fabryce zakończyła się inwentaryzacja. Wczoraj syndyk zlecił wycenę nieruchomości. Do połowy lutego mają być znane pierwsze wyceny 18 działek, wchodzących w skład majątku przedsiębiorstwa.

Przypomnijmy, że "Zwoltex" ma blisko 300 wierzycieli, których syndyk zamierza spłacić z bieżących dochodów i z pieniędzy pozyskanych ze sprzedaży zbędnych działek i dzierżawy hal. Długi przedsiębiorstwa szacowane są na 50 mln zł. Ostateczna kwota zadłużenia znana będzie za miesiąc, kiedy zamknięta zostanie w sądzie lista wierzycieli.

Wtorek, 10 stycznia 2006r.,(ed) Dziennik Łódzki

Federacja Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych Przemysłu Lekkiego

Plac Zwycięstwa 13, 90-047 Łódź