Będzie chińsko-unijna bitwa o buty?

Bruksela rozważa nałożenie ceł antydumpingowych na obuwie z Azji. Importerzy zapowiadają wzrost cen obuwia

Unia Europejska walczy z Chinami -  Wasze buty są za tanie

Bruksela rozważa nałożenie ceł antydumpingowych na obuwie z Azji. Importerzy odpowiadają, że podniosą ceny i stracą konsumenci

Po niedawnej wojnie z chińskimi tekstyliami UE idzie na następną, o obuwie skórzane i sportowe - napisał piątkowy "Financial Times". Dziennik cytuje wysokiego urzędnika unijnego. W maju na azjatycki dumping obuwniczy poskarżyli się włoscy producenci. Tylko w pierwszych pięciu miesiącach tego roku import chińskiego obuwia skórzanego skoczył o 900 proc. Komisja Europejska wszczęła dochodzenie, przeprowadziła inspekcje w azjatyckich fabrykach oraz u unijnych importerów. Stwierdziła, że Azja sprzedaje obuwie poniżej kosztów produkcji.

Z jej danych wynika, że w pierwszych dwóch kwartałach roku obuwia chińskiego sprowadzono o 700 proc. więcej. W efekcie ceny na sześć gatunków obuwia spadły prawie o jedną trzecią.

UE zacznie działać już w grudniu. Brukselskie źródło dziennika twierdzi, że komisarz UE ds. handlu Peter Mandelson ujawni wtedy nowe karne cła. Czy na pewno? Sam Mandelson stawia informacje pod znakiem zapytania. W piątek unijny komisarz wystąpił na wspólnej konferencji prasowej z chińskim ministrem handlu Bo Xilai i zastrzegł się, że decyzji jeszcze nie ma, a cła zostaną nałożone, jeśli zarzuty okażą się "uzasadnione" i "zagwarantowane".

Jednak już w środę w kalendarzu unijnym zaplanowano wstępną debatę o sytuacji na rynku obuwniczym.

Eksperci oceniają, że antydumpingowe cła najmocniej uderzą w producentów wietnamskich tenisówek i skórzanego obuwia z Indii.

Spór o obuwie trwa zaledwie od dwóch miesięcy - po rozładowaniu góry chińskich tekstyliów w unijnych portach. Do zatoru doszło po tym, jak Chiny i UE uzgodniły limity eksportowe. Zanim wszedł w życie, importerzy złożyli dodatkowe ogromne zamówienia. Czy tym razem uda się uniknąć chaosu?

- Komisja Europejska nie wyciągnęła wniosków z tamtej sytuacji. Jej celem powinno być utworzenie dodatkowych miejsc pracy w Europie, a to, co robi, przyniesie efekt wprost przeciwny - uważa Horst Widmann, prezes Fesi, europejskiej federacji producentów dóbr sportowych. Widmann to również wiceprezes PUMY, firmy, która przeniosła dużą część swej produkcji do Chin. Według niego cła antydumpingowe sprawią, że koszt produkcji pary sportowych butów wrośnie z 24 zł do 30 zł, a to w handlu detalicznym spowoduje wzrost ceny z 90 zł do 120 zł.

Cła antydumpingowe grożą zniknięciem 10 tys. miejsc pracy w UE - ostrzega Paul Verrips, prezes Stowarzyszenia Importerów i Detalistów Obuwniczych.

Obecnie Chiny są największym światowym eksporterem obuwia. W UE w latach 1995-2003 produkcja spadła o 19 proc.

•  Tymczasem amerykańskie media donoszą, że USA i Chiny są bliskie porozumienia w sprawie tekstyliów. Jak poinformował w sobotę dziennik „Washington Post", powołując się na anonimowe źródła, oba kraje osiągnęły już wstępne porozumienie w sprawie ograniczenia napływu chińskich tekstyliów do USA. Może ono zostać podpisane jeszcze w tym tygodniu. Umowa ma być ważna do końca 2008 r.

Zgodnie z nią w przyszłym roku import większości tekstyliów i odzieży będzie mógł wzrosnąć o 8-10 proc., w 2007 r. - o 13 proc., a w 2008 r. - o 17 proc. Amerykanie wcześniej chcieli, aby wzrost nie przekraczał 7,5 proc.

Od stycznia do sierpnia do USA napłynęły tekstylia z Chin o wartości blisko 18 mld dol. W porównaniu z ub.r. to aż o 54 proc. więcej.

  AFP, mak 07-11-2005, gazeta wyb

Federacja Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych Przemysłu Lekkiego

Plac Zwycięstwa 13, 90-047 Łódź