Będzie mniej chińskich butów i truskawek?
Polscy przedsiębiorcy mają szanse zablokować przywóz taniego
obuwia z Dalekiego Wschodu i ograniczyć import mrożonych truskawek spoza
Wspólnoty. Prawdopodobnie Komisja Europejska podejmie taką decyzję w lutym
Za sprawą wprowadzonych w lipcu br. kontyngentów w 2006 r.
na unijny rynek trafi mniej chińskich tekstyliów. A to oznacza, że import
niektórych wyrobów poza ustalonym limitem nie będzie w ogóle możliwy.
Ograniczeniami objęto m.in. tkaniny bawełniane, podkoszulki, pulowery, spodnie
męskie, bluzki, bieliznę pościelową, suknie, biustonosze, bieliznę stołową i
kuchenną oraz przędzę lnianą.
Walczą z dumpingiem
W rok po przystąpieniu do Unii Europejskiej polscy
przedsiębiorcy mogą pochwalić się pierwszym sukcesem w walce z dumpingiem i
nadmiernym importem. Wspólnie z przedsiębiorcami z Włoch i Portugalii udało im
się nakłonić Komisję Europejską do wszczęcia postępowania antydumpingowego,
które ma ustalić, czy istnieją przesłanki do nałożenia środków antydumpingowych
na import obuwia skórzanego z Chin i Wietnamu. Na nasz wniosek Komisja wszczęła
również postępowanie ochronne przed nadmiernym importem mrożonych truskawek z
Chin i Maroka.
Oba postępowania są w toku, ale nieoficjalnie
dowiedzieliśmy się, że prawdopodobnie w lutym 2006 r. Komisja Europejska
wprowadzi środki tymczasowe (czytaj: dodatkowe cło) na buty skórzane
importowane z Chin i Wietnamu. Niewykluczone, że ostatecznie zdecyduje się
wprowadzić na buty cło antydumpingowe. Prawdopodobnie w przyszłym roku Komisja
ograniczy także import mrożonych truskawek.
Trudne skargi
Uwzględnienie przez KE aż dwóch zgłoszonych w jednym
roku przez Polskę wniosków jest tym bardziej godne odnotowania, że postępowania
antydumpingowe i przed nadmiernym importem nie są łatwe. Nie mogą być wszczęte
z błahych powodów. Wniosek musi zyskać poparcie znacznej grupy unijnych
przedsiębiorców i trzeba go uzupełnić wieloma dokumentami.
W przeszłości mieli z tym problemy nawet
przedsiębiorcy z krajów tzw. starej Unii. Być może z tych powodów dotychczas
tylko co drugi wniosek złożony przez unijnych przedsiębiorców Komisja
rozpatrzyła pozytywnie.
Dzieje się tak dlatego, że w samej UE ścierają się
różne grupy interesów. Nie wszyscy przedsiębiorcy, zwłaszcza importerzy i
handlowcy, są zainteresowani wszczynaniem i prowadzeniem postępowań ochronnych.
Strażnik handlu
Zbyt pochopnemu wprowadzaniu środków ochronnych
przeciwna jest też Światowa Organizacja Handlu (WTO). Stoi ona na straży
interesów nie tylko swoich członków, ale i dba o wolny handel. Jej członkiem są
już Chiny, największy producent tanich towarów zalewających nie tylko
wspólnotowy rynek. Niemniej decyzje KE o wszczęciu postępowań potwierdzają, że
dysponuje ona skutecznymi środkami ochrony unijnego rynku.
19 grudzień 2005r., Jan Jacek Olszewski,
rzeczpospolita